Samotność a bycie singlem — ważna różnica
Można być singlem i nie czuć samotności. Można też być w relacji i czuć się bardzo samotnie. Dlatego warto odróżnić te dwie rzeczy, choć często wrzuca się je do jednego worka.
Można być singlem i nie czuć samotności. Można też być w relacji i czuć się bardzo samotnie. Dlatego warto odróżnić te dwie rzeczy, choć często wrzuca się je do jednego worka.
Bycie samemu nie zawsze boli
Czasem to przestrzeń. Czasem spokój. Czasem etap, w którym człowiek wraca do siebie, porządkuje życie, odpoczywa od chaosu i uczy się być ze sobą bez ciągłego zagłuszania.
Samotność pojawia się wtedy, kiedy brakuje kontaktu, bliskości, bycia zauważonym. To jest stan wewnętrzny, nie tylko stan cywilny.
Dlatego nie trzeba się bać samego faktu, że jest się samemu
Dużo ważniejsze jest to, jak się w tym jest. Czy umiesz ze sobą być. Czy Twoje życie ma w sobie ludzi, sens, ruch, małe przyjemności. Czy wszystko czeka tylko na to, aż pojawi się ktoś i nada temu wartość.
Kiedy mylimy bycie samemu z samotnością, łatwo wpaść w panikę. Wydaje się, że trzeba jak najszybciej wejść w relację. A wtedy rośnie ryzyko, że wybierzesz nie z gotowości, tylko z lęku.
Nie każdy okres bez partnera jest pustką. Czasem to bardzo ważny czas dojrzewania.
I naprawdę może być dobry
Nie idealny. Ale dobry. Własny. Potrzebny.

Single
Single
Single